"Bóg jest światłością,
a nie ma w Nim żadnej ciemności.
Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo,
a chodzimy w ciemności, kłamiemy
i nie postępujemy zgodnie z prawdą.
Jeżeli zaś chodzimy w światłości,
tak jak On sam trwa w światłości,
to mamy jedni z drugimi współuczestnictwo,
a Krew Jezusa, Syna Jego,
oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.
Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu,
to samych siebie oszukujemy
i nie ma w nas prawdy.
Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,
Bóg jako wierny i sprawiedliwy
odpuści je nam
i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.
Jeśli mówimy, że nie zgrzeszylismy,
czynimy Go kłamcą
i nie ma w nas Jego nauki.
Dzieci moje, piszę wam to dlatego,
żebyście nie grzeszyli.
Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył,
mamy Rzecznika u Ojca -
Jezusa Chrystusa sprawiedliwego.
On bowiem jest ofiarą przebłagalną
za nasze grzechy,
i nie tylko za nasze,
lecz również za grzechy całego świata.
Po tym zaś poznajemy, że Go znamy,
jeżeli zachowujemy Jego przykazania.
Kto mówi: "Znam Go",
a nie zachowuje Jego przykazań,
ten jest kłamcą,
i nie ma w nim prawdy.
Kto zaś zachowuje Jego naukę,
w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała."
(1J 1,5b- 2,5)

Jakże aktualne są dziś te słowa św. Jana.
Dlatego przypominamy dziś to, co mówił do nas św. Jan Paweł II podczas swoich pielgrzymek do Ojczyzny. On mówił jak prorok, jakby widząc przyszłość i wiedząc, że teraz jego słowa będą dla nas światłem w ciemności:

cz. 1.

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Pozdrawiam Was w imię Chrystusa, tak jak nauczyłem się pozdrawiać ludzi tutaj, w Polsce…
- w Polsce, w tej ziemi ojczystej, w której stale tkwię głęboko wrośnięty korzeniami, mojego życia, mojego serca, mojego powołania,
- w Polsce, w tym kraju, w którym – jak napisał Norwid – „kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba…”
- w Polsce, która należy do Europy i do ludzkości współczesnej poprzez cały tysiącletni zrąb swoich dziejów - w Polsce, która przez cały ciąg tych dziejów związała się z Kościołem Chrystusowym i ze Stolicą Rzymską szczególnym węzłem duchowej jedności.”
(Warszawa, 02. 06. 1979)

„Myśl, która rodzi prawdziwe dobro, musi nosić na sobie znamię prawdy. Dobra tego oraz wszelkich dalszych osiągnięć w każdej dziedzinie pragnę życzyć Polsce w jak największej obfitości.
Pozwólcie, Szanowni Panowie, że będę to dobro nadal uważał za moje dobro, że będę tak samo głęboko odczuwał mój udział w nim, jakbym nadal mieszkał
na tej ziemi i był obywatelem tego państwa. I z taką samą też – a może nawet jeszcze powiększoną przez oddalenie – siłą będę odczuwał nadal wszystko to, co mogłoby Polsce zagrażać, szkodzić, przynosić jej ujmę, co mogłoby oznaczać zastój czy załamanie…
Pozwólcie, że nadal będę tak odczuwał, tak myślał, tak życzył, o to się modlił. Przemawia do Was syn tej samej Ojczyzny.
Szczególnie bliskie mojemu sercu jest wszystko to, w czym wyraża się troska
o dobro i trwałość rodziny, o moralne zdrowie młodego pokolenia.”                
(Warszawa, 02. 06. 1979)

„Zrozumcie, że człowiek stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo jest równocześnie wezwany w Chrystusie do tego, aby w nim objawiło się to,
co jest z Boga. Aby w każdym z nas objawił się w jakiejś mierze Bóg.
Pomyślcie nad tym!
…Będę wszędzie prosił z całego serca Ducha Świętego:
- o taką dla was świadomość,
- o takie poczucie sensu i wartości życia;
- o taka przyszłość dla was,
- o taką przyszłość dla Polski.
Wy módlcie się razem ze mną. Niech Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości!”
(Warszawa, 03. 06 1979)

„(…) zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię „Polska”, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością
– taką, jaką zaszczepia w was Chrystus na chrzcie św.
– abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
– abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę was:
- abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało
- abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
- abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha do której On „wyzwala” człowieka,
- abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest „największa”, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.
Proszę was o to przez pamięć i przez potężne wstawiennictwo Bogarodzicy
z Jasnej Góry i wszystkich Jej sanktuariów na ziemi polskiej…
Proszę was o to.”                                                                          
(Kraków, 09. 06. 1979)

„Pragnienie zwycięstwa, szlachetnego zwycięstwa, zwycięstwa okupionego trudem i krzyżem, zwycięstwa odnoszonego nawet poprzez klęski - należy
do chrześcijańskiego programu życia człowieka. Również i życia narodu”            (Warszawa 17. 06. 1983)

„Bracia drodzy! Przychodzę tutaj, aby być jednym z was, pielgrzymów, również jako pielgrzym. Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.”                              (Częstochowa, 18. 06. 1983)

„Tylko człowiek odnowiony wewnętrznie, dla którego najwyższym probierzem jest integralna nauka o człowieku, może w pokoju i z odwagą budować nową rzeczywistość. Dlatego zaprosiliście do was Chrystusa zmartwychwstałego, którego głosił św. Piotr i apostołowie, którego głosił św. Paweł, św. Wojciech, św. Otton z Bambergu, św. Stanisław, św. Maksymilian Kolbe. Chrystusa, który żyje i zbawia. Chrystusa robotników, ludzi pracy w latach osiemdziesiątych naszego stulecia. Chrystusa, który staje przed nami i mówi:
Pokój wam! Nie bójcie się!”                                                                     
(Częstochowa, 18. 06. 1983)

„Matce Kościoła (…) oddaję wszystkich, każdy stan, każdego człowieka, każdy dom i rodzinę, każde środowisko. Niech Ona czuwa nad prawem swojego Syna do was, do waszych serc i sumień i nad waszym prawem do Niego, do waszej pracy i jej owoców, do waszej godności, do działania zgodnego z prawym sumieniem i w zgodzie z powszechnie uznanymi prawami.”                        (Częstochowa, 18. 06. 1983)

cdn.

Przyjmijmy sobie do serca te słowa "naszego Papieża" i odpowiedzmy życiem.

Trwajmy w jedności, bo ona buduje, daje siłę i zapewnia obecność Boga
w codziennym życiu.

Modlitwa o jedność.
Ojcze Wszechmogący, Twój Syn oddał życie,
aby Twoje dzieci rozproszone przez grzech połączyć w jedno.
Składając swoją ofiarę, Jezus wołał do Ciebie:
„Za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie,
aby i oni byli uświęceni w prawdzie.
Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć
we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie,
a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w nas jedno,
aby świat uwierzył, żeś Ty mnie posłał.
I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno,
tak jak My jedno stanowimy.
Ja w nich, a Ty we Mnie!
Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał
i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.”
Łącząc się z wołaniem Jezusa, błagamy:
Ojcze, wysłuchaj modlitwy Twojego Syna i ogarnij nas Twoim miłosierdziem. Amen.
(Prowincja św. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych, Wrocław)


   
  M O D L I T W A   Z A W I E R Z E N I A
J E Z U S O W I   M I Ł O S I E R N E M U
 
Jezu Najmiłosierniejszy, mój Panie i Zbawicielu.
Wobec nieba i ziemi, świadom(a) swojej nędzy,
grzeszności i niewystarczalności,
oddaję się dziś zupełnie i całkowicie, świadomie i dobrowolnie
Twemu Nieskończonemu Miłosierdziu.
  Ufając Twojej Miłosiernej Miłości
wyrzekam się na zawsze i całkowicie:
– zła i tego co do zła prowadzi
– demonów i wszelkich ich spraw i pokus
– świata i wszystkiego czym usiłuje mnie pociagać i zniewalać
– siebie i wszystkiego co buduje i zaspokaja mój egoizm i pychę.
  Oddaję się Tobie Jezu, Najmiłosierniejszy Zbawicielu,
jako jedynemu mojemu Bogu i Panu,
jedynej miłości, pragnieniu i celowi mojego życia.
Z całą pokorą, ufnością i uległością
wobec Twojej Najmiłosierniejszej Woli
oddaję Ci siebie:
– moje ciało, duszę i ducha
– całą moją istotę
– życie w czasie i w wieczności
– przeszłość, teraźniejszość i przyszłość
– rozum, uczucia i pragnienia
– wszelkie zmysły, władze i prawa
– wolę i wolność moją
– wszystko czym jestem, co posiadam i co mnie stanowi.
  Nie zostawiam sobie nic, wszystko oddaję Twojej Świętej Woli
przez ręce Niepokalanej Matki Miłosierdzia.
Rozporządzaj mną jak chcesz, według Twojego Miłosierdzia.
Broń mnie i posługuj się mną
jako swoją wyłączną i całkowitą własnością.
Jezu, ufam Tobie!
  Amen.
    Każdy poniedziałek to dzień pustyni – nie przyjmujemy gości. W pozostałe dni zapraszamy od 10:00 do 18:00. Czwartek jest wyłącznie dniem modlitwy.
    U w a g a !
Ponieważ zdarzają się przypadki, że ktoś wprowadza w błąd naszych braci i siostry, podszywając się pod naszą Wspólnotę lub Krąg Miłosierdzia – informujemy, że tylko przez tę stronę podajemy bieżące wiadomości ze Wspólnoty i Kręgu Miłosierdzia. Kontakt ze Wspólnotą jest tylko przez tę stronę oraz e-mail: poczta@misericordiadei.pl; poczta@misericordiadei.eu, lub przez telefon domowy w Rybnie.
    Przepraszamy, ale nie jesteśmy w stanie odpisać na wszystkie listy i maile, które otrzymujemy. Zapewniamy, że Was samych, Wasze rodziny, Wasze intencje, cierpienia, problemy, radości oddajemy Bogu w naszych codziennych modlitwach. Zawierzamy Was wszystkich Bożemu Miłosierdziu.
    Wszystkich, którzy chcą podzielić się radością z otrzymanych łask, zachęcamy do przesłania świadectw pocztą tradycyjną lub e-mail.
 
  Z   A R C H I W U M   P R A S Y   K A T O L I C K I E J :

6 I 2008  Marcin Jakimowicz Gość Niedzielny [artykuł z numeru 1/LXXXV]
Z e m s t a   m n i s z e k   b ę d z i e   s ł o d k a
Gdy zajrzeliśmy tu ponad rok temu, cud gonił cud. Niewiele się zmieniło. Rolnicy w Rybnie błogosławią ubiegłoroczne wiosenne przymrozki, siostry odwiedza wierna kopia Ojca Pio, mnóstwo ludzi wychodzi z depresji i dotyka Bożego miłosierdzia. A mniszki? Parzą herbatę…

4 II 2007  Jadwiga Knie-Górna Przewodnik Katolicki [artykuł z numeru 5/2007]
M y   t y l k o   r o b i m y   h e r b a t k ę

Po ludzku patrząc, u sióstr w Rybnie nie ma nic. Stary, 200-letni, walący się, wspólnotowy dom, dookoła łąki, pola… Trzeba mieć dużą wyobraźnię, aby to miejsce nazwać klasztorem, a jednak rzeczywiście czuje się, jakby tutaj nawet powietrze było inne…
3 IX 2006  Marcin Jakimowicz Gość Niedzielny [artykuł z numeru 36/LXXXIII]
T r ą b a   p o w i e t r z n a
— Byłyśmy już wyczerpane przerzucaniem siana. I wtedy westchnęłam: Panie Boże, świętym pomagałeś, a nam nie pomożesz? I wtedy na bezchmurnym niebie zjawiła się trąba powietrzna
18 VIII 2006  Tygodnik Katolicki Niedziela
P i ę c i o l e c i e   n a j m ł o d s z eg o   z g r o m a d z e n i a
k l a u z u r o w e g o   w   P o l s c e
Czerwone welony i płaszcze, białe habity – tak ubierają się siostry z najmłodszego zgromadzenia klauzurowego w Polsce – Wspólnoty Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia. Siedem sióstr zamieszkuje w starej zabytkowej
  plebanii w Rybnie koło Sochaczewa w diecezji łowickiej…